Pikieta strażaków

Ponad 100 związkowców z całego kraju pikietowało przed południem przed gmachem litewskiego rządu. Domagali się wypłaty zaległych wynagrodzeń, zwiększenia liczby strażaków na dyżurach, a także modernizacji przestarzałego sprzętu.

Pikietujący domagają się od rządu przede wszystkim podniesienia nakładów finansowych na straż pożarną, w tym wzrostu wynagrodzeń i wypłaty zaległych pensji. O sytuacji pożarnictwa na Litwie świadczy chociażby przebieg akcji gaszenia pożaru w Olicie. Brakowało tam i strażaków i sprawnej organizacji pracy. Dlatego też pożar magazynu opon w Olicie był jednym z impulsów do zorganizowania dzisiejszej pikiety.

Strażacy co dzień ryzykują swoim życiem, oraz wykonują powierzane im obowiązki. Przypominają, że w ciągu roku na akcje wyjeżdżają około 13 tysięcy razy. Pierwsi przybywają na miejsce wypadku czy pożaru.

By móc normalnie pracować potrzebują w przyszłym roku 32 milionów euro. Teraz mają nieco ponad 27 milionów.

Strażacy cieszą się największym zaufaniem społeczeństwa. Jeżeli nie zostaną spełnione ich postulaty, zapowiadają kolejne protesty.
Więcej na ten temat