Dokładnie 30 lat temu, 24 kwietnia 1990 roku, na orbitę Ziemi poleciał teleskop, który odmienił astronomię. Oprócz zapierających dech obrazów kosmosu dostarczył on bezcennych danych o gwiazdach, planetach, czarnych dziurach i całym wszechświecie.
Jeśli chce się oglądać kosmos, najlepiej jest opuścić Ziemię. Dlaczego? Niezbędna do życia człowieka atmosfera utrudnia obserwacje - pochłania część fal i wprowadza zakłócenia. Ucieczka poza jej wpływy pozwala uzyskać czysty obraz.
Po raz pierwszy udało się to wykorzystać z pomocą przełomowego astronomicznego urządzenia - Kosmicznego Teleskopu Hubble'a, wyniesionego przez wahadłowiec Discovery na okołoziemską orbitę dokładnie rok temu, 24 kwietnia 1990 roku.
Hubble unosi się nad Ziemią na wysokości ponad 500 km, 15 razy na dobę okrążając planetę. W przybliżeniu ma on wielkość szkolnego autobusu i waży ponad 10 ton. Teleskop zbudowany jest w systemie Cassegraina - główne zwierciadło (w tym wypadku o średnicy 2,4 m) umieszczone w głębi tuby zbiera światło i odbija je do mniejszego lustra z przodu, które ponownie je odbija w kierunku otworu w zwierciadle głównym. Tędy światło wędruje do detektorów. Zakodowane w falach radiowych obrazy wędrują najpierw do satelity, a potem na Ziemię.
Hubble jest jedynym teleskopem kosmicznym przystosowanym do serwisowania na orbicie przez astronautów. Już pięć misji pozwoliło na jego naprawę i ulepszenie.
W czasie 30 lat działania teleskop przeprowadził półtora miliona obserwacji. Przesłał obrazy gwiazd, galaktyk, mgławic, supernowych, planet i innych ciał. Dzięki temu udało się lepiej zrozumieć, jak powstają i ewoluują galaktyki czy gwiazdy. Pomógł badać planety pozasłoneczne, atmosferyczne zjawiska i zorze na planetach Układu Słonecznego. Dostarczył obrazy najstarszych galaktyk, które powstały krótko po wielkim wybuchu. Pomógł też lepiej zrozumieć ciemną materię. Pozwolił doprecyzować wiek wszechświata. To dzięki jego obserwacjom astronomowie dokonali przełomowego odkrycia, że tempo ekspansji wszechświata przyspiesza.
Przy jego tworzeniu konieczne było opracowanie licznych nowych rozwiązań technicznych. Wiele z nich znalazło później zastosowanie na Ziemi. Na przykład użyte w kamerach czujniki stosuje się dziś w badaniach medycznych. Detektory podczerwieni wykorzystano z kolei w badaniach rękopisów z Qumran, czyli tzw. zwojów znad Morza Martwego. Algorytmy do analizy gwiazd pomogły w śledzeniu pokrytych charakterystycznymi kropkami wielorybów. Wspierające optykę lasery skanują paczki, a technologia wygładzania luster pomogła Amerykaninowi Chrisowi Witty'emu w 2002 roku w zdobyciu złotego olimpijskiego medalu w łyżwiarstwie szybkim. Jego łyżwy zostały wyszlifowane nową metodą.
Teleskop wciąż działa. Tylko w kwietniu z jego pomocą udało się dokonać dwóch wyjątkowych odkryć. Prowadzone przez niego obserwacje pokazały, że obiekt w dalekim układzie to nie planeta, jak zakładano, ale prawdopodobnie chmura pyłu powstała po zderzeniu dwóch ciał. Hubble pozwolił też określić skład chemiczny komety Borisov, która przybyła do Układu Słonecznego z międzygwiezdnej przestrzeni.