Białoruski śmigłowiec naruszył wczoraj litewską granicę

fot. BNS/Arnas Strumila
podpis źródła zdjęcia

Dzisiaj MSZ Litwy wręczyło notę protestacyjną w tej sprawie ambasadorowi Białorusi w Wilnie.

W nocie wskazano, że przed godziną 19 czasu lokalnego białoruski Mi-24 przekroczył granicę w Miednikach.

Z kolei białoruskie władze poinformowały wcześniej, że granicę próbowano naruszyć od strony Litwy. Resort obrony Białorusi podał, że została udaremniona litewska prowokacja w rejonie oszmiańskim niedaleko granicy.

Agencja Biełta podała, że z terenu przygranicznego wypuszczono w powietrze "sondę w postaci ośmiu balonów z symboliką antypaństwową".

Białoruskie ministerstwo poinformowało, że w reakcji na to działanie siły powietrzne Białorusi poderwały śmigłowce i bez użycia broni przerwały przelot balonów.

Wilno wezwało Mińsk do wyjaśnienia incydentu i zapewnienia, że takie przypadki więcej się nie powtórzą.

W czasie, kiedy doszło do naruszenia granicy, na Litwie organizowany był łańcuch żywych rąk. Akcja pod nazwą "Droga do wolności" była wyrazem solidarności Litwinów z demonstrantami na Białorusi. Wzięło w niej udział ponad 50 tysięcy osób.
źródło: EJ/IAR, fot. BNS/Arnas Strumila
Więcej na ten temat