190 lat temu wybuchł jeden z największych zrywów niepodległościowych w polskiej historii - powstanie listopadowe. O ile w Polsce to ważna rocznica, o tyle na Litwie mało pamięta się o tym wydarzeniu.
W warszawskim Belwederze prezydent Polski Andrzej Duda upamiętnił powstańców listopadowych.
Powstanie listopadowe wybuchło w noc z 29 na 30 listopada.
Sygnałem do jego rozpoczęcia było podpalenie browaru Weissa w Warszawie. Na miejscu nieistniejącego już browaru odsłonięto pamiątkową tablicę.
Powstanie listopadowe dotarło też na Litwę. Jako pierwsza do walki stanęła Żmudź, a za nią kolejne gubernie.
Dziś w litewskich podręcznikach do historii o tym wydarzneiu mówi zaledwie krótka wzmianka. Przełomowym momentem powstania listopadowa na ziemiach litewskich była czerwcowa bitwa pod Ponarami z 1831 roku, gdzie polsko-litewskie oddziały powstańcze przegrały z wojskiem rosyjskim.
Dziś przypomina o tym stojący na wzgórzu ponarskim pomnik. Niestety, o nim mało kto pamięta...
Sygnałem do jego rozpoczęcia było podpalenie browaru Weissa w Warszawie. Na miejscu nieistniejącego już browaru odsłonięto pamiątkową tablicę.
Powstanie listopadowe dotarło też na Litwę. Jako pierwsza do walki stanęła Żmudź, a za nią kolejne gubernie.
Dziś w litewskich podręcznikach do historii o tym wydarzneiu mówi zaledwie krótka wzmianka. Przełomowym momentem powstania listopadowa na ziemiach litewskich była czerwcowa bitwa pod Ponarami z 1831 roku, gdzie polsko-litewskie oddziały powstańcze przegrały z wojskiem rosyjskim.
Dziś przypomina o tym stojący na wzgórzu ponarskim pomnik. Niestety, o nim mało kto pamięta...
Więcej na ten temat