Od połowy grudnia, kiedy wprowadzono zakaz przemieszczania się między samorządami, małe sklepiki znajdujące się na wsi, gdzie w pobliżu nie ma większych marketów, przeżywają prawdziwe oblężenie klientów. Ale właściciele małych sklepów spożywczych w rejonach, gdzie znajdują się większe sieci handlowe, mówią, że po wprowadzeniu zakazu liczba klientów się zmniejszyła.