Mama Tomka, ucznia 4 klasy, mówi, że pomysł jest często ważniejszy od ceny.
– Uważam, że drobiazg bezpośrednio związany z zawodem jest jak najbardziej na miejscu. Każdego roku, oprócz skromnego bukieciku kwiatów, zawsze staram się podarować jakiś drobiazg. W ubiegłym roku podarowaliśmy długopis za 5 euro z dedykacją „Kochanej Pani“. W tym roku kupiliśmy notes też z dedykacją. To kosztuje dosłownie kilkanaście euro, ale wiem, że to przyjemne. Zawsze też coś kupujemy od klasy. To nie są jakieś drogie prezenty, ale upominek – mówi mama ucznia.
Mama Adriany uważa, że kwiaty dla nauczycieli są zbędne, lepiej za te pieniądze kupić to, z czego nauczyciel skorzysta.
– Ja kwiatów nie kupuję. Bo jak każdy uczeń przyniesie bukiet, to co wtedy nauczyciel z tymi kwiatami ma zrobić? Oczywiście, że przyjemnie jest otrzymywać kwiaty, ale nie od razu od 20 osób. Zamiast kwiatów każdego roku kupuję kawę i cukierki. Z tego przynajmniej nauczyciel skorzysta – przekonuje.
Sabina, mama Sylwestra, należy do komitetu rodzicielskiego. Mówi, że każdego roku na Dzień Nauczyciela w klasie jej syna zbierane są pieniądze, po 2-3 euro od osoby.
– Kupujemy jeden skromny bukiet od całej klasy i prezent. Staramy się wybierać coś praktycznego. Praktyczny to wcale nie znaczy, że musi być drogi. Zdarza się tak, że sam prezent jest tańszy niż bukiet. Nasze prezenty są skromne, może to być jakaś zakładka do książki, kubek, wazon obowiązkowo z dedykacją. Ostatnio są bardzo modne bukiety z suchych owoców, orzechów czy cukierków – mówi Sabina.
Innym ciekawym i bardzo „szkolnym” prezentem na Dzień Nauczyciela jest książka. Może to być np. powieść, którą można polecić nauczycielowi. Należy jednak pamiętać, aby gatunek również był stosowny, np. kryminał albo powieść obyczajowa. Z pewnością nie powinien być to horror czy romans. Dobrą propozycją byłaby także książka związana z przedmiotem wykładanym przez profesora (należy jednak wcześniej dowiedzieć się dyskretnie, czy nie posiada już takiej pozycji).
Do tej uroczystości przygotowują się nie tylko rodzice, ale i przedsiębiorcy.
– Przez ostatnie lata mamy tyle zamówień na Dzień Nauczyciela, że ledwo zdążamy. Na to święto mamy specjalnie przygotowane propozycje. Najpopularniejsze wśród prezentów są zestawy, tzw. bukiety, złożone z cukierków i kawy. Ceny są bardzo różne, wszystko zależy od wielkości i rodzaju cukierków. Taki bukiet można kupić w granicach od 15 do 100 euro. Najpopularniejsze to takie za 30 euro. Moim zdaniem, to bardzo dobry prezent. Jest ładny i smaczny. Często słyszę od rodziców, że już nie dają kwiatów. Moim zdaniem miło jest dostać kwiaty od męża, dziecka, ale nie od całej klasy. Teraz już nawet na wesela często w zaproszeniu wskazuje się, że zamiast kwiatów prosi się o sprezentowanie biletu na loterię, wino itp. – w rozmowie z TVP Wilno mówi Jolanta, sprzedawczyni jadalnych „bukietów“.
Przed Dniem Nauczyciela dużo pracy mają także drukarnie. Jak mówi drukarz w jednym z centrów handlowych, najczęściej przychodzą do nich uczniowie starszych klas.
– Bardzo popularne są fotokubki z cytatami nauczycieli. Te cytaty są bardzo różne. Niektóre śmieszne, a niektóre nie bardzo. To skromny prezent, który kosztuje kilkanaście euro, ale na pewno
przyjemny. Czasami aż sam zaczynam śmiać się, jak czytam czyjeś powiedzonka. Myślę, że to bardzo miły drobiazg – opowiada.
Zapytaliśmy samych nauczycieli, jakiej uwagi oczekują od uczniów z okazji Dnia Nauczyciela i jakie niespodziewane prezenty otrzymali. Wielu z nich zgodziło się wypowiadać na ten temat tylko anonimowo.
– W szkole wykładam już ponad 20 lat. Jestem nauczycielką historii w starszych klasach, jestem także wychowawczynią. Gdy tylko zaczęłam pracować, to na Dzień Nauczyciela otrzymywaliśmy stosy kwiatów. W ostatnich latach, rzeczywiście, kwiatów jest mniej. Od klasy na Dzień Nauczyciela otrzymuję kwiaty, kosze słodyczy, książki, czasem długopisy z osobistym wygrawerowanym napisem, zdarzały się również kubki z klasowym zdjęciem. Ważne, żeby prezent był skromy i od serca. Szczerze mówiąc nie lubię otrzymywać prezentów od uczniów, czuję się niezręcznie. Dla mnie najlepszy prezent to jeden kwiatek od całej klasy i czas spędzony na rozmowie i wspólnie wypitej herbacie – zapewnia nauczycielka historii.
Nauczyciele, z którymi rozmawialiśmy, zauważyli, że kwiaty lub prezenty są zwykle wręczane nauczycielom przez najmłodszych. Najwięcej kwiatów otrzymują przede wszystkim nauczyciele klas młodszych i wychowawcy klas.
– Jestem nauczycielką klas młodszych. Na Dzień Nauczyciela otrzymuję kwiaty i często jakieś laurki, zakładki do książek zrobione własnoręcznie. Dla mnie taki prezent jest najlepszy, bo wiem, że jest zrobiony z serca i dlatego, że dziecko mnie lubi. 10 lat temu dostałam prezent od ucznia, który dziś już sam jest ojcem, ale jego prezent mam do dziś dnia i często o nim opowiadam. To był uczeń bardzo nieposłuszny, ciągle psocił, nie chciał uczyć się, to był prawdziwy urwis. Pamiętam, że na Dzień Nauczyciela (był wtedy w 2 klasie) dzieci mnie pozdrawiały, a on siedział, rozmawiał. Ale… gdy wychodziłam z klasy, na stole znalazłam laurkę z moim portretem. To on narysował, napisał „przepraszam” i podpisał się. Wtedy mnie taki żal i jednocześnie radość ogarnęły, że przez lekcję siedziałam i patrzyłam na kartkę. A więc to nie muszą być kwiaty, drogie prezenty, wystarczy zwykłe słowo, zwykła kartka – wspomina wzruszona nauczycielka.
Są jednak nauczyciele, którzy otrzymują od uczniów droższe prezenty, takie jak bon upominkowy na wizytę w uzdrowisku. Byli też i tacy, którzy mówili, że zdarza się, że nie otrzymują nawet kwiatka.
– Oczywiście, że nie jest to przyjemne, kiedy koleżanki idą z ogromnymi bukietami, a ty nie masz ani jednego kwiatka. Jestem nauczycielką gimnastyki i nie mam klasy wychowawczej, więc bardzo rzadko z okazji Dnia Nauczyciela otrzymuję jakiś kwiatek. Być może dlatego nie lubię tego święta – mówi rozmówczyni.
Na całym świecie, w ponad 100 krajach, w dniu 5 października obchodzony jest Światowy Dzień Nauczyciela. Dzień ten proklamowany został w 1994 r., na pamiątkę podpisania w 1966 r. „Rekomendacji w sprawie statusu nauczyciela”, opracowanej przez UNESCO i Międzynarodową Organizację Pracy.
Jest okazją do podkreślenia wiodącej roli nauczycieli w kształceniu dzieci i młodzieży oraz kształtowaniu ich osobowości. To wychowawcy w przedszkolu, nauczyciele w szkołach, wykładowcy akademiccy stanowią o powodzeniu planów zapewnienia wszystkim równego dostępu do wysokiej jakości edukacji.