Premier Ingrida Šimonytė powiedziała, że nie sądzi, by polityka zagraniczna Litwy wobec Białorusi uległa zmianie, ale przestrzegła przed dawaniem dodatkowej przewagi Alaksandrowi Łukaszence.
Premier skomentowała wypowiedź prezydenta Gitanasa Nausėdy, że rozmowa z autorytarnym przywódcą mogłaby być sposobem na rozwiązanie kryzysu nielegalnej migracji na granicach Białorusi z Polską i Litwą.
„Nie sądzę, aby polityka zagraniczna Litwy uległa zmianie, ale ważne jest, aby w takich okolicznościach nie dawać dodatkowych atutów postaciom takim jak Łukaszenka” – oświadczyła Šimonytė w środę w wywiadzie dla serwisu informacyjnego Delfi.
„Jeśli chodzi o to, czy Unia Europejska będzie w stanie pozostać zjednoczona w swoich ocenach, tak jak do tej pory, to mam nadzieję, że tak i że nie będzie to oznaczało, że możemy mówić o jakichś negocjacjach z ludźmi, którzy szantażują UE i próbują osiągnąć swoje uznanie” – dodała.
„Myślę, że są możliwości rozwiązania kryzysu również poprzez apelowanie do Łukaszenki, tak jak ostatnio zrobiła to kanclerz Niemiec Angela Merkel” – powiedział Nausėda we wtorek BBC. „Musimy rozmawiać z człowiekiem, który jest odpowiedzialny za to, co dzieje się na granicy”.
W wywiadzie, który nastąpił po pierwszej rozmowie telefonicznej ustępującej kanclerz z białoruskim dyktatorem, Nausėda oświadczył, że takie rozmowy nie legitymizują go jako prezydenta.
źródło: BNS, fot. BNS/Žygimantas Gedvila
Więcej na ten temat