Nie zważając na ogromne ryzyko premierzy Polski, Czech i Słowenii pojechali do Kijowa. W Ukrainie przebywa też szef litewskiej dyplomacji Gabrielius Landsbergis. Prezydent Wołodymyr Zełenski mówi, że potrzebne są nowe formaty współpracy i „wiarygodne gwarancje bezpieczeństwa”.