Asta Skaisgirytė, starszy doradca prezydenta, twierdzi, że „na pokojową zmianę reżimu w Rosji trzeba jeszcze poczekać. Nie jest to coś, do czego dążą siły zewnętrzne”. Dlatego – zauważa doradca prezydenta Gitanasa Nausėdy – „pozostaje pytanie, czy samo społeczeństwo rosyjskie jest w stanie zmienić kierownictwo Kremla, które doprowadziło do wojny na Ukrainie”.