Minister spraw zagranicznych Litwy Gabrielius Landsbergis przekonuje, że Polska powinna być priorytetem przy wzmacnianiu zdolności NATO na wschodniej flance. Swoje przekonanie wyraził w wywiadzie dla CNN, komentując uderzenie rakietowe w Polsce 15 listopada, w pobliżu granicy z Ukrainą, w którym zginęły dwie osoby.
Szef litewskiej dyplomacji podkreślił, że „NATO musi wzmocnić swoją obronę, a Polska powinna jako pierwsza otrzymać dodatkowe zdolności, aby lepiej chronić swoje granice”.
Ponadto Landsbergis powiedział, że „incydent w Polsce był przypomnieniem wojny, której Ukraińcy doświadczają każdego dnia, dlatego nie można było zmniejszać wsparcia dla Ukrainy i trzeba było dostarczać więcej broni”.
Minister jest optymistycznie nastawiony, że Ukraina otrzyma więcej systemów obrony powietrznej po incydencie w Polsce. Namawia jednak, by nie reagować tylko na pojedyncze incydenty, ale planować na przyszłość, pomagając Ukrainie w obronie.
Mówiąc o bezpieczeństwie Litwy, minister powiedział, że nie ma bezpośredniego zagrożenia militarnego, ale kraj przygotowuje się na różne scenariusze, ponieważ incydenty takie jak w Polsce mogą się powtarzać, zwłaszcza jeśli ataki będą przeprowadzane z Białorusi.