Na Litwie mamy impas polityczny – to skutek skandalu związanego z wydatkami radnych ubiegłych kadencji. Lider konserwatystów chce przedterminowych wyborów. Premier gotowa jest podać się do dymisji. Z kolei prezydent Gitanas Nausėda oświadczył, że odpowiedzialność za utworzenie nowego rządu bierze na siebie.