Przedstawiciele opozycji są sceptyczni wobec pomysłu, aby Radvilė Morkūnaitė-Mikulėnienė, przewodnicząca frakcji konserwatystów w Sejmie, objęła stanowisko ministra edukacji. Według nich polityk nie ma odpowiedniego doświadczenia zawodowego i nie jest zaznajomiona z problemami, które dotyczą społeczności oświatowej. Członkowie opozycji podkreślają, że na kilka miesięcy przed końcem kadencji najbardziej racjonalne byłoby delegowanie na to stanowisko kogoś z Ministerstwa Edukacji, Nauki i Sportu (ŠMSM).