Międzynarodowa Federacja Stowarzyszeń Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC) ogłosiła w niedzielę, że ofiary niszczycielskiego trzęsienia ziemi w Mjanmie potrzebują pilnej pomocy opiewającej na kwotę ponad 100 milionów dolarów.
IFRC, największa na świecie sieć pomocy humanitarnej alarmuje, że kraj doznał poważnych szkód w wyniku trzęsienia ziemi o sile 7,7 stopnia, które uderzyło w piątek w pobliżu centralnego miasta Mandalaj, a potrzeby rosną z godziny na godzinę.
„Aby zwiększyć skalę pomocy, IFRC uruchamia pilny apel o 100 milionów dolarów na wsparcie działań pomocowych. IFRC ogłasza pilny apel o 100 000 franków szwajcarskich (115 milionów dolarów amerykańskich) na wsparcie ochrony i odbudowę dla 100 000 osób (20 000 gospodarstw domowych) w ciągu najbliższych 24 miesięcy” – czytamy w oświadczeniu.
Według organizacji wraz ze wzrostem temperatur i zbliżającą się porą deszczową społeczności dotknięte trzęsieniem ziemi pilnie potrzebują stabilności, „zanim pojawią się kryzysy wtórne”.
„To nie tylko katastrofa, to złożony kryzys humanitarny zaostrzony przez istniejące wcześniej słabości” – powiedział dyrektor regionalny IFRC w regionie Azji i Pacyfiku Alexander Matheou.
„W Myanmarze nadal dochodzi do wysiedleń i niedoborów żywności. Trzęsienie ziemi jeszcze bardziej pogorszyło i tak już niestabilną sytuację. Społeczność światowa musi podjąć zdecydowane i trwałe działania w odpowiedzi” – podkreślił.
Miejscowy oddział Czerwonego Krzyża zmobilizował przeszkolonych wolontariuszy i rozpoczął akcję poszukiwawczo-ratunkową.