Rosja ponownie atakuje ukraińską infrastrukturę energetyczną

Wojna na Ukrainie, fot. Getty Images/
Wojna na Ukrainie, fot. Getty Images/Sofiia Bobok/Anadolu
podpis źródła zdjęcia

Rosja złamała porozumienie i wznowiła ataki na krytyczną infrastrukturę Ukrainy. Zgodnie z umową podpisaną przez obie strony, każde z państw miało prawo nie przestrzegać jej postanowień, jeśli druga strona naruszy warunki. Mimo memorandum zakazującego ataków na obiekty energetyczne, rosyjskie wojska kontynuują uderzenia na ukraińskie instalacje.

W obwodzie zaporoskim zniszczeniu uległa linia wysokiego napięcia, a cała Ukraina broniła się przed nalotami dronów – poinformowały 31 marca władze ukraińskie. Rosja i Ukraina uzgodniły podczas niedawnych rozmów w Arabii Saudyjskiej, że wstrzymają ataki na infrastrukturę energetyczną.


Nocne naloty i naruszenie porozumienia


„Linia wysokiego napięcia oraz budynki na ogródkach działkowych zostały uszkodzone” – przekazał gubernator regionu Iwan Fedorow.


W Charkowie ataki dronów spowodowały pożary, jednak nie odnotowano ofiar. Rosyjskie uderzenia objęły prywatne przedsiębiorstwo, placówki oświatowe i budynki mieszkalne – poinformował mer Ihor Terechow.


Rosyjskie wojska ostrzeliwały również miejscowości w obwodach dniepropietrowskim, chersońskim i sumskim. Ukraińska obrona powietrzna zestrzeliła 57 dronów Shahed, a 45 stracono z radarów. Rosja użyła także dwóch rakiet balistycznych Iskander-M.


Rosja kontynuuje ataki


27 marca delegacje USA, Ukrainy i Rosji podpisały porozumienie dotyczące zawieszenia broni w zakresie infrastruktury energetycznej i Morza Czarnego. Warunki umowy przewidywały możliwość jej niewypełnienia w przypadku naruszeń przez drugą stronę.


„Rosja ponownie zaatakowała system transportu gazu – stację pomiaru Sudża w obwodzie kurskim” – poinformował 28 marca Andrij Kowałenko, szef ukraińskiego Centrum Przeciwdziałania Dezinformacji. Ukraińcy zarzucają Rosji wielokrotne naruszenia umowy, w tym ataki na obiekty energetyczne w Chersoniu i Połtawie.


Kreml odniósł się do ataku na stację w Sudży. Rzecznik Dmitrij Pieskow oznajmił, że „strona rosyjska zastrzega sobie prawo do złamania moratorium, jeśli reżim w Kijowie go nie przestrzega”.

źródło: TVP Info, fot. Getty Images/Sofiia Bobok/Anadolu
Więcej na ten temat