„Nie obsłużono mnie po litewsku”, „musimy usunąć szkoły mniejszości narodowych”, „getto językowe” – to słowa, które padają z ust przedstawicieli instytucji publicznych, a w ślad za nimi rusza internetowa lawina komentarzy – obraźliwych, odrzucających, w rodzaju „wracajcie do Polski”. Ale do jakiej Polski? Mieszkańcy Solecznik nie muszą nigdzie wracać – są u siebie, w swoim domu. Tu się urodzili, tu wychowują dzieci, tu mówią po polsku od pokoleń i tu rozliczają się z państwem litewskim.