Po paryskim szczycie państwa tzw. „koalicji chętnych” doprecyzowały zakres gwarancji bezpieczeństwa, które miałyby obowiązywać po ewentualnym zawieszeniu broni w Ukrainie. W przyjętej deklaracji znalazły się zapisy dotyczące m.in. mechanizmu monitorowania rozejmu, który miałby funkcjonować pod auspicjami Stanów Zjednoczonych. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ocenił ustalenia spotkania jako „ogromny krok naprzód”.