To miał być tekst o morsowaniu i poniekąd próba znalezienia odpowiedzi na pytanie, jakie korzyści mogą płynąć z kąpieli w lodowatej wodzie – podczas gdy sama myśl o wejściu do wody przy temperaturze powietrza znacznie poniżej zera przyprawia o dreszcz i gęsią skórkę. Jednak rozmowa o nietypowej zimowej rekreacji poprowadziła znacznie dalej. Stała się opowieścią o życiowych przełomach, wyjściu z nałogu, podejmowaniu trudnych decyzji i odnajdywaniu szczęścia na własnych zasadach. O tym, jak nie przegapić własnego życia opowiada Jaszunianin Artur Pulsza.