Dostałam paczkę zdjęć miejsc nieistniejących i ludzi zapomnianych. „Można na ścianie powiesić, czy kolaż z nich zrobić” - powiedziała Sanna, wnuczka gdańskiego fotografa Stefana Figlarowicza, po którym odziedziczyła zbiory. Mnie dostało się wszystko, co związane z Litwą.