Rosyjska propaganda od lat konsekwentnie buduje narrację, w której agresja na Ukrainę staje się „pracą”, „obroną ojczyzny” marzeniem o lepszym życiu lub naturalnym elementem rzeczywistości. Z pozoru niewinne historie o codziennych wyborach i aspiracjach splatają się z obrazami wojny, tworząc przekaz, który jednocześnie banalizuje konflikt i legitymizuje imperialne ambicje Moskwy nie tylko w Rosji, ale także w odbiorze części społeczeństwa w Polsce czy na Litwie. Systemowe blokowanie propagandowych treści dziś już nie wystarczy.