Sezon grypowy w pełni, pacjentów z dnia na dzień coraz więcej, i więcej też samochodów. Pod szpitalami zaczyna brakować miejsca, a kierowcy, spiesząc się do lekarza, coraz częściej stają przed trudnym wyborem - krążyć w poszukiwaniu wolnego stanowiska czy narazić się na mandat.