„Towarzyszyć w bólu tym, których bliski odchodzi, to także część mojej pracy… Czasem nie trzeba nic mówić. Wystarczy usiąść obok. Wziąć za rękę, być w ciszy” – o swoich doświadczeniach mówi Asta, psycholożka z hospicjum bł. ks. Michała Sopoćki.