Prawie połowa respondentów nadal uważa, że stosowanie kar fizycznych wobec dziecka zależy od sytuacji lub może być dopuszczalną metodą wychowawczą. Taki sam odsetek badanych nie rozpoznałby przemocy psychicznej w sytuacji, gdy nastolatek jest wyzywany od „włóczęgów” czy „nieudaczników”. Takie tendencje ujawniło reprezentatywne badanie opinii publicznej przeprowadzone pod koniec ubiegłego roku przez „Spinter tyrimai” na zlecenie obrońców praw dziecka.