Miało być polityczne starcie. Skończyło się na pustych ławkach. Opozycja uruchomiła procedurę wotum nieufności wobec przewodniczącego Sejmu Juozasa Olekasa, ale rządzący uznali, że zamiast bronić swojego marszałka w głosowaniu, lepiej nie głosować wcale. Procedura upadła, a Olekas pozostaje na stanowisku. Pytanie tylko, na jak długo.