Wojna nowej generacji nie potrzebuje czołgów, by wybuchnąć. Wystarczą dane, algorytmy i dobrze zaplanowana strategia. Pole walki rozciąga się dziś od internetu po gospodarkę, a klasyczne starcia to tylko część większej układanki. W Wilnie trwa dyskusja o tym, jak się na nią przygotować.