Czterdzieści kilometrów — w tej historii to coś więcej niż dystans na mapie. Bo nie chodzi tu tylko o dojście do celu, ale o to, co wydarzy się po drodze — w ciszy, w zmęczeniu, w rozmowie z samym sobą. To Ekstremalna Droga Krzyżowa, której uczestnicy wyruszyli nocą sprzed kościoła w Szyłanach.