W związku z atakiem Stanów Zjednoczonych i Izraela na Iran, na Bliskim Wschodzie zamknięta została Cieśnina Ormuz. Blokada cieśniny, której północne wybrzeże należy do Iranu, ma na celu wywołanie wzrostu cen ropy i wywarcie presji na państwa zachodnie – to właśnie przez nią transportuje się około 20% światowej ropy naftowej oraz 30% skroplonego gazu ziemnego (LNG). Sytuacja w regionie dynamicznie się zmienia. Ostatnie zawieszenie broni pozornie odblokowało cieśninę, jednak już w środę po południu pojawiły się informacje z irańskiej agencji Fars, że ruch przez cieśninę został nagle wstrzymany z powodu „naruszenia zawieszenia broni” przez Izrael. W środę izraelskie siły zaatakowały cele w Libanie – w efekcie dwutygodniowe, teoretycznie, zawieszenie broni trwało zaledwie kilka godzin. Co istotne, ropa i gaz transportowane przez Cieśninę Ormuz trafiają do portów lotniczych, a ich niedobór skutkuje brakami paliwa na europejskich lotniskach.