Maja 1980 roku w Jaszunach nie zapomniał nikt, kto wtedy, jako dziecko, stał przed stopniami ołtarza. Zapach bzu mieszał się z wonią woskowych świec, a w powietrzu unosiła się podniosła cisza, przerywana jedynie szeptem modlitw. Spoglądając na tę czarno-białą fotografię, uderza kontrast: te białe, nieskazitelne stroje dzieci odcinają się od szarej, betonowej rzeczywistości Związku Radzieckiego niczym obietnica lepszego świata. To opowieść o pokoleniu, które pod ojcowską opieką śp. księdza Konstantego Molisa uczyło się, że wiara jest skarbem, którego nie odbierze żadna władza, i która do dziś - po blisko pół wieku - stanowi fundament ich życia.