Wystarczy jedno spojrzenie na stare zdjęcie, by w pokoju pani Janiny znów zagościła wiosna. Choć młodsza siostra Halina patrzy już na nią tylko z fotografii, wspomnienie wspólnych Zielonych Świątek na Wileńszczyźnie wciąż jest żywe. To opowieść o świecie, w którym każda zerwana gałązka brzozy i każde ziarno na polu miało swoją świętość, a siostrzana miłość splatała się z głęboką wiarą w moc Ducha Świętego.