W maju 2026 roku prezydent Wołodymyr Zełenski nadał jednej z ukraińskich jednostek wojskowych imię „Bohaterów UPA”. Dla Ukrainy był to gest wpisany w pamięć o antyrosyjskim oporze. Dla Polski — kolejny sygnał, że zbrodnia wołyńska wciąż nie doczekała się pełnego uznania. Ten spór dawno przekroczył granice relacji polsko-ukraińskich. Od tego, kto i jak opowie światu historię Wołynia i Galicji Wschodniej, zależy dziś miejsce ofiar tej zbrodni w międzynarodowej pamięci.