Próbowali odebrać mu wolność, głos i pięć lat życia. Nie odebrali mu odwagi. Andrzej Poczobut - dziennikarz, którego reżim Łukaszenki nazwał terrorystą za to, że pisał prawdę - spotkał się dziś z publicznością w Wilnie. Bez więziennych krat, ale z pamięcią o tych, którzy nadal za nimi pozostają.