Mniej kursów, dłuższe oczekiwanie, większy tłok - taki scenariusz może czekać Wilno już od września. Powód: zbyt mała liczba sprawnych autobusów. Samorząd uspokaja, że kryzysu nie będzie, ponieważ do miasta mają dotrzeć nowe pojazdy. Pasażerowie pytają jednak, czy obietnice przyjadą na czas - skoro problemy z częstotliwością kursów odczuwają już dziś.