Sześć minut nad Polską - wystarczająco długo, by poderwać myśliwiec i postawić służby w stan gotowości. Niezidentyfikowany obiekt naruszył nocą polską przestrzeń powietrzną. Rano na Lubelszczyźnie znaleziono krater i fragmenty pocisku. Premier Donald Tusk mówi wprost: prawdopodobnie był to rosyjski Ch-sto jeden. Nie było ofiar, bo rakieta spadła na niezaludnionym terenie. Nie oznacza to jednak, że nie było zagrożenia.