Najpierw Litwa, później Polska, a teraz Łotwa mierzy się z ogromnym wyciekiem danych swoich obywateli. Hakerzy na cel wzięli tamtejszą Dyrekcję Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. W ich rękach znalazły się dane około 1,2 miliona mieszkańców Łotwy i blisko 200 tysięcy podmiotów prawnych.