Wiersze i fraszki Jana Rożanowskiego na Facebooku zbierają setki polubień i komentarzy. Choć na pierwszy rzut oka pachną ciepłą satyrą i humorem, kryją pod spodem głęboką wrażliwość i gorzki komentarz do świata. Autor od lat udowadnia, że mowa Wileńszczyzny to nie „obciachowy slang” ani „rusycyzmy z podwórka”, ale żywy język naszych przodków. W szczerej rozmowie z TVP Wilno opowiada o wileńskim świecie wartości i walce z zatracaniem własnej tożsamości.