Litwa wciąż mierzy się ze skutkami ubiegłotygodniowej nawałnicy. Bez prądu pozostaje jeszcze około trzydziestu czterech tysięcy odbiorców. Powalone drzewa, zerwane przewody i kolejne ekipy energetyczne w terenie to najbardziej widoczna część strat. Ta mniej oczywista kryje się w domowych lodówkach. Bo podczas wielogodzinnych awarii rozmrażała się nie tylko żywność — odpowiednią temperaturę straciły także leki.