Po burzy – prawdziwe interwencje. A teraz katastrofa kontrolowana, choć warunki niemal jak w rzeczywistości. W rejonie wileńskim ratownicy przez 36 godzin bez przerwy ćwiczą poszukiwanie ludzi pod gruzami, rozcinanie betonowych konstrukcji i udzielanie pomocy poszkodowanym. Wszystko pod okiem międzynarodowych ekspertów i z jednym celem – potwierdzić, że litewski zespół jest gotowy ruszyć z pomocą tam, gdzie wydarzy się najgorsze.