Mimo niewielkiej korekty na giełdach towarowych notowania ropy naftowej wciąż utrzymują się na alarmująco wysokich poziomach. Inwestorzy nie widzą perspektyw na szybkie zażegnanie kryzysu na Bliskim Wschodzie, który od początku roku wywindował ceny Brent i WTI o przeszło 65 proc., a koszty paliw gotowych, takich jak diesel, jeszcze dotkliwiej.