Na papierze rosyjskie. W rzeczywistości – być może ukraińskie i skradzione. Litwa zaostrza kontrolę zbóż przewożonych tranzytem z Rosji i Białorusi. Od teraz sprawdzane będzie nie tylko zboże paszowe, ale też przeznaczone do spożycia. Rząd nie ukrywa: dokumentom kraju agresora ufać nie zamierza.