Broń przy pasie, ale ręce związane przepisami. W chwili zagrożenia nie ma czasu na analizę paragrafów, a właśnie obawa przed późniejszymi konsekwencjami – zdaniem ministra spraw wewnętrznych – sprawia, że funkcjonariusze często wahają się przed użyciem broni, nawet jeśli zagrożenie jest realne. Teraz ma pojawić się więcej jasności: strzał ostrzegawczy, nowe podstawy prawne i mocniejsza ochrona tych, którzy działają zgodnie z przepisami.