W odpowiedzi na słowa premiera Mindaugasa Sinkevičiusa, który zapowiedział, że z powodu rekordowych cen paliw rząd rozważa tymczasowe obniżenie o połowę cen biletów nie tylko na pociągi, ale i autobusy międzymiastowe, przewoźnicy autokarowi przyznają: to ożywiłoby rynek i zwiększyło ruch pasażerski o co najmniej jedną dziesiątą.