Nie największe, nie najgłośniejsze - i właśnie w tym ma być jego siła. Wilno chce przekonać świat, że to, co na pierwszy rzut oka zwyczajne, potrafi tu zaskoczyć. Miasto zmienia strategię promocji za granicą i pod nowym hasłem chce walczyć nie tylko o turystów, ale też o biznes, wydarzenia i ludzi szukających miejsca do życia i pracy. Czy „Wilno: nigdy zwyczajne” rzeczywiście pozwoli wyróżnić się na mapie Europy?