S. Cichanouska wzywa inne kraje, na wzór Litwy, do zbadania tortur na Białorusi

Foto: BNS/Žygimantas Gedvila/15min.lt
podpis źródła zdjęcia

Liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska (Sviatlana Cichanouskaja) z zadowoleniem przyjmuje decyzję litewskich organów ścigania o wszczęciu postępowania przygotowawczego w sprawie tortur na Białorusi i wzywa również inne kraje europejskie do pójścia w ich ślady.

Tak skomentowała decyzję Prokuratora Generalnego Evaldasa Pašilisa o wszczęciu śledztwa w sprawie możliwych zbrodni przeciwko ludzkości po skardze obywatela Białorusi Maksyma Choroszina, w której mężczyzna twierdzi, że był torturowany przez urzędników lojalnych struktur władzy.

„Z zadowoleniem przyjmujemy decyzję litewskiego Prokuratora Generalnego o wszczęciu postępowania karnego w sprawie M. Choroszina pod jurysdykcją uniwersalną. Wzywamy inne kraje do pójścia za tą litewską inicjatywą i rozpoczęcia śledztwa w sprawie zbrodni reżimu przeciwko ludzkości” - powiedziała S. Cichanouska w środę dla BNS.

„Nie można zapomnieć o żadnej sprawie, wszystkie sprawy muszą zostać zbadane” - dodała.

Prokurator generalny Evaldas Pašilis ogłosił w środę, że wszczął postępowanie przygotowawcze w sprawie możliwych tortur, które są uważane za zbrodnię przeciwko ludzkości, która może być ścigana na arenie międzynarodowej.

Prokurator powiedział, że społeczność międzynarodowa jednogłośnie zgodziła się co do potrzeby i znaczenia powszechnej jurysdykcji w ochronie podstawowych praw człowieka oraz w powstrzymywaniu i zapobieganiu poważnej przestępczości międzynarodowej, ale przyznał, że „takie przypadki są rzadkie i wiążą się z wieloma kwestiami prawnymi”.

„Dlatego rozumiem, że nawet to śledztwo przedprocesowe będzie niezwykle skomplikowane, dokładnie monitorowane przez wszystkich i na pewno nikt dziś nie może powiedzieć, kiedy i jak się skończy. Jeśli jednak kierujemy się prawami człowieka jako podstawową wartością, mamy tylko jedno słuszne rozwiązanie w tej sytuacji: legalne gromadzenie i prawidłowe rejestrowanie jak największej ilości danych dowodowych na potrzeby procesu, kiedy i gdzie by się ono odbywało. Nasza własna historia zobowiązuje nas również do nieustępowania” - powiedział prokurator w komunikacie.

Jurysdykcja uniwersalna oznacza, że odpowiedzialność karna za przestępstwa wynikające z umów międzynarodowych ma zastosowanie niezależnie od obywatelstwa ofiar i podejrzanych, miejsca popełnienia przestępstwa i tego, czy jest ono karalne w państwie, w którym popełniono przestępstwo.

M. Choroszin zwrócił się w zeszłym miesiącu do litewskich prokuratorów. Twierdzi, że 13 października został brutalnie pobity przez lojalnych wobec reżimu urzędników państwowych.

M. Choroszin powiedział na konferencji prasowej, że on i jego żona brali udział w protestach na Białorusi. Pewnego dnia trzy samochody z 12 zamaskowanymi osobami przyjechały do jego domu i zabrały go. Białorusin powiedział, że dowiedział się od urzędników, że jest śledzony.

Bity kijami i pięściami przez urzędników, którzy zarzucali mu udział w wiecu opozycji, kilkakrotnie tracił przytomność.

Podczas konferencji prasowej w Wilnie M. Choroszin powiedział, że nadal jest prześladowany i otrzymuje telefony z pogróżkami.

„Cudem uniknąłem więzienia, bo musiałem uciekać na Litwę. Jednak nadal dzwoni do mnie przesłuchujący, ciągle otrzymuję telefony z nieznanych numerów i pogróżki, że czekają na mnie w Mińsku” - powiedział Choroszin. 

„To, co dzieje się dzisiaj na Białorusi, jest naprawdę przerażające. Jeżeli ktoś myśli, że coś podobnego dzieje się i gdzieś indziej w centrum Europy w XXI wieku, to jest to raczej mało prawdopodobne. Dlatego naprawdę spodziewamy się dużego rozgłosu i międzynarodowej pomocy” - powiedział Choroszin.

W oświadczeniu organów ścigania stwierdzono, że mężczyzna, który pobił białoruskiego obywatela, jest podobny do Nikołaja Karpenkova, szefa Centralnego Zarządu ds. Zwalczania Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji (GUBOPiK) Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Białorusi.

„Nie jestem gotów powiedzieć, że osobiście był to N. Karpenkov, ale patrząc na zdjęcie tej osoby, a także zdjęcia innych pracowników GUBOPIKU, jestem prawie pewien, że to on. Mogę śmiało powiedzieć, że będę w stanie rozpoznać tę osobę. Mężczyzna ma ponad 45 lat z workami pod oczami, miał na sobie czarną kurtkę, czarne dżinsy, czarne buty - zgodnie z całym opisem jest podobny do N. N. Karpenkova”- powiedział w oświadczeniu M. Choroszin.

Aleksander Dabravolski, przedstawiciel sztabu przywódcy białoruskiej opozycji S.Cichanouskiej, który wziął udział w konferencji prasowej, powiedział, że oświadczenia o podobnych zarzutach ofiar białoruskiego reżimu mają trafić do organów ścigania w innych krajach, a w Wilnie powstaje centrum koordynujące te prace. 
źródło: JZ / ELTA, fot. BNS/Žygimantas Gedvila/15min.lt
Więcej na ten temat