Kiedy rządząca partia „Świt nad Niemnem” proponuje wstrzymanie budowy Stadionu Narodowego i ponowne rozważenie, czy środki przeznaczone na jego budowę powinny zostać przeznaczone na inne potrzeby, marszałek Sejmu Saulius Skvernelis mówi, że projekt powinien zostać zrealizowany przez sam Samorząd Miasta Wilno, bez żadnego wkładu ze strony państwa.
„Sam pomysł jest całkowicie zdyskredytowany. Nie tylko zdyskredytowany, ale także z ogromnym dochodzeniem przedprocesowym w sprawie marnotrawstwa funduszy, możliwej defraudacji, nadużycia urzędu. To jest naprawdę cena sama w sobie, a proces, który nastąpił – próba znalezienia innego wykonawcy – wydaje mi się, że całkowicie zdyskredytował ten pomysł. A samorząd, który popełnił wiele (...) błędów lub nie wykonał prac, powinien podjąć własne ryzyko, jeśli chce go zbudować” – powiedział Skvernelis.
„Ale wkład państwa, wkład rządu... Nie widzę w tym żadnego sensu” – dodał.
Saulius Skvernelis powiedział, że jest przekonany, że cena Stadionu Narodowego wzrośnie w przyszłości, „odkrywając sto argumentów, dlaczego tak powinno być”.
„Ta sama infrastruktura wokół stadionu, w obecnym kształcie, powinna być zupełnie innym projektem. (...) Naprawdę nieracjonalne jest robienie tego wszystkiego teraz, zbyt duże ryzyko i nieracjonalne jest branie przez rząd odpowiedzialności za taką sumę w dzisiejszych czasach, kiedy szukamy każdego euro, nie tylko na obronność kraju, ale na wypełnienie naszych zobowiązań w polityce społeczno-gospodarczej” – powiedział marszałek Sejmu.
„W piątek „Świt nad Niemnem”, w tym lider partii Remigijus Žemaitaitis, zarejestrowali projekt uchwały Sejmu, w którym proponują wstrzymanie budowy Stadionu Narodowego do czasu przeprowadzenia kompleksowej oceny ekonomicznej, prawnej i finansowej projektu.
Swoją propozycję opierają na zmienionej sytuacji geopolitycznej, która zmusza Litwę do „pilnego przeglądu priorytetów budżetu państwa i przeznaczenia dodatkowych środków na obronę, ochronę granic, gotowość wojskową i wzmocnienie obrony cywilnej”.
Mer Wilna Valdas Benkunskas powiedział, że wstrzymanie prac teraz oznaczałoby znaczne straty gospodarcze i nazwał propozycję „Świtu nad Niemnem” posunięciem politycznym, „ostateczną konwulsją”, ponieważ stolica zamierza wznowić budowę kompleksu.
W sierpniu ubiegłego roku Rada Miasta Wilna zatwierdziła zmiany w umowie koncesyjnej kompleksu, które po zmianie podziału ryzyka będą kosztować samorząd i państwo 155,1 mln euro.
Hanner, firma deweloperska, ma przejąć projekt. Jej właściciel, Arvydas Avulis, powiedział, że udziały Venetus Capital, głównego udziałowca koncesjonariusza stadionu, Wielofunkcyjny kompleks Wilna (lit. Vilniaus daugiafunkcis kompleksas), zostaną odkupione od BaltCap dopiero po rozstrzygnięciu ustaleń Urzędu Zamówień Publicznych (VPT) i zatwierdzeniu zmian w umowie projektu przez KE.
W wielofunkcyjnym kompleksie z narodowym stadionem piłkarskim przewidziano 15 obiektów, w tym stadion na 18 tysięcy miejsc, arenę, centrum konferencyjne, muzeum, przedszkole i inne.