Paweł Łatuszka członek prezydium Rady Koordynacyjnej Białoruskiej Opozycji przybył w piątek z wizytą do Wilna.
Przedstawiciel opozycji twierdzi, że Litwa, Polska czy Unia Europejska mogłyby przyjąć rolę mediatora, jeśli białoruskiemu społeczeństwu uda się nawiązać dialog z reżimem Alaksandra Łukaszenki.
„Bardzo ważne jest, abyśmy usłyszeli Wasz głos, Wasze oceny tego, co się dzieje na Białorusi. Jeśli zaczniemy dialog, rola mediatorów jest oczywiście bardzo ważna w uzgadnianiu krajowych sił politycznych, aby w pokojowy sposób rozwiązać sytuację” – powiedział P. Łatuszka.
Przedstawiciel opozycji spotkał się z przedstawicielami delegacji Sejmu powołanej do współpracy z Białorusią.
Gość podkreślił, że kryzys polityczny na Białorusi to przede wszystkim wewnętrzna sprawa tego kraju.
„Dokładamy wszelkich starań, aby przekonać władze do zasiadania przy stole negocjacyjnym i podejmowania szybkich, jasnych i odpowiedzialnych decyzji. Chcemy aby ustała przemoc w naszym kraju, ustały protesty i wszystko potoczyło się zgodnie z prawem i konstytucją” – dodał.
Powiedział, że przyjechał na Litwę, a wcześniej do Polski, aby przekazać z pierwszej ręki informacje o wydarzeniach na Białorusi.
Po spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Litwy Linasem Linkevičiusem P. Łatuszka powiedział, że Rada Koordynacyjna Białoruskiej Opozycji dąży do nowych przejrzystych wyborów demokratycznych w tym kraju, aby położyć kres przemocy, uwolnić więźniów politycznych i zbadać wszystkie przypadki przemocy.
Podczas spotkań z przedstawicielami Litwy P. Łatuszka dodał też, że UE powinna jasno powiedzieć Białorusinom, czego mogą się spodziewać po tym, jak Białoruś stanie się państwem demokratycznym.
„Dziś UE musi jasno określić w krótkim dokumencie, co otrzyma białoruskie społeczeństwo, niepodległa Białoruś, która stanie się demokratyczna - wolny handel, ewentualne inwestycje w gospodarkę, swobodny przepływ” - powiedział.
Mówiąc o roli Rosji w wydarzeniach na Białorusi P. Łatuszka stwierdził, że Rada Koordynacyjna ma nadzieję, że Rosja zajmie neutralne stanowisko i wysłucha opinii białoruskiej opinii publicznej, ale jak dotąd tak się nie stało.
„Faktycznie sytuacja wygląda dzisiaj tak: Rosja kontaktuje się tylko z obecnym rządem i odmawia współpracy ze społeczeństwem obywatelskim. Jestem gotów pojechać do Moskwy, spotkać się z politykami rosyjskimi w celu udzielenia informacji. Unia Europejska komunikuje się ze społeczeństwem obywatelskim i otrzymuje od niego wiedzę, ale nie ma możliwości komunikowania się z rządem Białorusi, ponieważ ten odmawia komunikacji” - wyjaśnił P. Łatuszka.
Według niego bardzo ważne jest, aby wszystkie cztery siły zaczęły się komunikować, tylko wtedy możemy oczekiwać rezultatów w rozwiązaniu kryzysu politycznego.
Paweł Łatuszka planuje spotkać się w piątek z byłą białoruską kandydatką na prezydenta Światłaną Cichanouską.
„Bardzo ważne jest, abyśmy usłyszeli Wasz głos, Wasze oceny tego, co się dzieje na Białorusi. Jeśli zaczniemy dialog, rola mediatorów jest oczywiście bardzo ważna w uzgadnianiu krajowych sił politycznych, aby w pokojowy sposób rozwiązać sytuację” – powiedział P. Łatuszka.
Przedstawiciel opozycji spotkał się z przedstawicielami delegacji Sejmu powołanej do współpracy z Białorusią.
Gość podkreślił, że kryzys polityczny na Białorusi to przede wszystkim wewnętrzna sprawa tego kraju.
„Dokładamy wszelkich starań, aby przekonać władze do zasiadania przy stole negocjacyjnym i podejmowania szybkich, jasnych i odpowiedzialnych decyzji. Chcemy aby ustała przemoc w naszym kraju, ustały protesty i wszystko potoczyło się zgodnie z prawem i konstytucją” – dodał.
Powiedział, że przyjechał na Litwę, a wcześniej do Polski, aby przekazać z pierwszej ręki informacje o wydarzeniach na Białorusi.
Po spotkaniu z ministrem spraw zagranicznych Litwy Linasem Linkevičiusem P. Łatuszka powiedział, że Rada Koordynacyjna Białoruskiej Opozycji dąży do nowych przejrzystych wyborów demokratycznych w tym kraju, aby położyć kres przemocy, uwolnić więźniów politycznych i zbadać wszystkie przypadki przemocy.
Podczas spotkań z przedstawicielami Litwy P. Łatuszka dodał też, że UE powinna jasno powiedzieć Białorusinom, czego mogą się spodziewać po tym, jak Białoruś stanie się państwem demokratycznym.
„Dziś UE musi jasno określić w krótkim dokumencie, co otrzyma białoruskie społeczeństwo, niepodległa Białoruś, która stanie się demokratyczna - wolny handel, ewentualne inwestycje w gospodarkę, swobodny przepływ” - powiedział.
Mówiąc o roli Rosji w wydarzeniach na Białorusi P. Łatuszka stwierdził, że Rada Koordynacyjna ma nadzieję, że Rosja zajmie neutralne stanowisko i wysłucha opinii białoruskiej opinii publicznej, ale jak dotąd tak się nie stało.
„Faktycznie sytuacja wygląda dzisiaj tak: Rosja kontaktuje się tylko z obecnym rządem i odmawia współpracy ze społeczeństwem obywatelskim. Jestem gotów pojechać do Moskwy, spotkać się z politykami rosyjskimi w celu udzielenia informacji. Unia Europejska komunikuje się ze społeczeństwem obywatelskim i otrzymuje od niego wiedzę, ale nie ma możliwości komunikowania się z rządem Białorusi, ponieważ ten odmawia komunikacji” - wyjaśnił P. Łatuszka.
Według niego bardzo ważne jest, aby wszystkie cztery siły zaczęły się komunikować, tylko wtedy możemy oczekiwać rezultatów w rozwiązaniu kryzysu politycznego.
Paweł Łatuszka planuje spotkać się w piątek z byłą białoruską kandydatką na prezydenta Światłaną Cichanouską.
źródło: ar / BNS, fot. Lukas Balandis
Więcej na ten temat