Pozbawienie czterech deputowanych demokratycznej opozycji w Hongkongu mandatów poselskich jest wyraźnym naruszeniem przez Chiny ich zobowiązań - oświadczył w czwartek szef brytyjskiej dyplomacji Dominic Raab. W związku z tą sprawą do MSZ wezwano ambasadora Chin.
W środę decyzją chińskiego parlamentu mandat do lokalnego zgromadzenia Hongkongu straciło czterech posłów tamtejszej opozycji - Alvin Yeung, Dennis Kwok, Kwok Ka-ki i Kenneth Leung, którym już wcześniej uniemożliwiono kandydowanie w kolejnych wyborach. Jak uzasadniono, w parlamencie Hongkongu nie mogą zasiadać osoby promujące lub popierające niepodległość, kwestionujące zwierzchnictwo rządu centralnego w Pekinie, zabiegające za granicą o ingerencję w sprawy miasta lub w inny sposób zagrażające bezpieczeństwu państwowemu. W akcie protestu mandaty złożyło pozostałych 15 posłów demokratycznej opozycji w Hongkongu.
„Nałożenie przez Pekin nowych przepisów, aby zdyskwalifikować wybranych deputowanych w Hongkongu, stanowi wyraźne naruszenie prawnie wiążącej wspólnej deklaracji chińsko-brytyjskiej. Chiny po raz kolejny złamały swoje obietnice i podważyły wysoki stopień autonomii Hongkongu. Zjednoczone Królestwo stanie w obronie mieszkańców Hongkongu i będzie głośno mówić o naruszeniach ich praw i wolności. Wraz z naszymi zagranicznymi partnerami będziemy pociągać Chiny do wypełniania zobowiązań, które dobrowolnie przyjęły na siebie na mocy prawa międzynarodowego” - oświadczył Raab.
We wspomnianej przez Raaba chińsko-brytyjskiej deklaracji z 1984 r. o warunkach zwrotu Hongkongu władze w Pekinie zobowiązały się, że przez 50 lat po przejęciu zwierzchnictwa, czyli do 2047 r., utrzymają szeroką autonomię byłej brytyjskiej kolonii. W oświadczeniu brytyjskiego MSZ wskazano, że to już trzeci raz, gdy Chiny naruszyły prawnie wiążącą umowę. Pierwszy taki przypadek miał miejsce w 2016 roku, a drugi w czerwcu br., gdy Pekin narzucił Hongkongowi ustawę o bezpieczeństwie państwowym.
Wiceminister spraw zagranicznych Nigel Adams poinformował w czwartek Izbę Gmin, że w związku z tą sprawą do MSZ wezwany został chiński ambasador Liu Xiaoming.
W drugiej połowie października brytyjski rząd przedstawił zasady, na jakich mieszkańcy Hongkongu, którzy mają brytyjskie paszporty zamorskie, będą mogli ubiegać się o pobyt w Wielkiej Brytanii. Ofertę taką rząd w Londynie przedstawił w odpowiedzi na wejście w życie ustawy o państwowym Hongkongu.
Status brytyjskiej narodowości zamorskiej został stworzony w 1985 r. tylko dla mieszkańców Hongkongu, którzy urodzili się przed przekazaniem Hongkongu Chinom, czyli przed 30 czerwca 1997 r. włącznie, i którzy w wyznaczonym terminie wystąpili o jego przyznanie. Oferta ta dotyczy prawie trzech milionów osób.
„Nałożenie przez Pekin nowych przepisów, aby zdyskwalifikować wybranych deputowanych w Hongkongu, stanowi wyraźne naruszenie prawnie wiążącej wspólnej deklaracji chińsko-brytyjskiej. Chiny po raz kolejny złamały swoje obietnice i podważyły wysoki stopień autonomii Hongkongu. Zjednoczone Królestwo stanie w obronie mieszkańców Hongkongu i będzie głośno mówić o naruszeniach ich praw i wolności. Wraz z naszymi zagranicznymi partnerami będziemy pociągać Chiny do wypełniania zobowiązań, które dobrowolnie przyjęły na siebie na mocy prawa międzynarodowego” - oświadczył Raab.
We wspomnianej przez Raaba chińsko-brytyjskiej deklaracji z 1984 r. o warunkach zwrotu Hongkongu władze w Pekinie zobowiązały się, że przez 50 lat po przejęciu zwierzchnictwa, czyli do 2047 r., utrzymają szeroką autonomię byłej brytyjskiej kolonii. W oświadczeniu brytyjskiego MSZ wskazano, że to już trzeci raz, gdy Chiny naruszyły prawnie wiążącą umowę. Pierwszy taki przypadek miał miejsce w 2016 roku, a drugi w czerwcu br., gdy Pekin narzucił Hongkongowi ustawę o bezpieczeństwie państwowym.
Wiceminister spraw zagranicznych Nigel Adams poinformował w czwartek Izbę Gmin, że w związku z tą sprawą do MSZ wezwany został chiński ambasador Liu Xiaoming.
W drugiej połowie października brytyjski rząd przedstawił zasady, na jakich mieszkańcy Hongkongu, którzy mają brytyjskie paszporty zamorskie, będą mogli ubiegać się o pobyt w Wielkiej Brytanii. Ofertę taką rząd w Londynie przedstawił w odpowiedzi na wejście w życie ustawy o państwowym Hongkongu.
Status brytyjskiej narodowości zamorskiej został stworzony w 1985 r. tylko dla mieszkańców Hongkongu, którzy urodzili się przed przekazaniem Hongkongu Chinom, czyli przed 30 czerwca 1997 r. włącznie, i którzy w wyznaczonym terminie wystąpili o jego przyznanie. Oferta ta dotyczy prawie trzech milionów osób.
źródło: AK/ PAP, fot. Getty Images/ Anthony Kwan / Stringer
Więcej na ten temat