Wycofujący się z Górskiego Karabachu Ormianie palą swoje domy

fot. AP-Scanpix
podpis źródła zdjęcia

Etniczni Ormianie mieszkający w Górskim Karabachu spalili w sobotę swoje domy przed wyjazdem do Armenii w ramach przygotowań do przeniesienia części spornego regionu do Azerbejdżanu na mocy porozumienia pokojowego między dwoma krajami.

Mieszkańcy regionu Kelbecker, który przez dziesięciolecia był kontrolowany przez armeńskich separatystów, masowo wycofywali się w tym tygodniu do Armenii, kiedy ogłoszono, że Azerbejdżan przejmie kontrolę nad tym terytorium.

Walki pomiędzy wspieranymi przez Armeńczyków siłami separatystycznymi a armią azerbejdżańską trwały przez 6 tygodni. W ich trakcie zginęło ponad 1,4 tys. osób, a tysiące mieszkańców zmuszono do opuszczenia swoich domów.

W wiosce Charektar w sobotę rano spłonęło co najmniej sześć domów, a nad doliną unosił się gęsty szary dym - podała agencja AFP.

„Oto mój dom, nie mogę zostawić go Turkom”, jak Ormianie często nazywają Azerbejdżan, powiedział jeden z mieszkańców, wrzucając płonące drewno i szmaty nasączone benzyną do opróżnionego domu.

„Dzisiaj wszyscy spalą swoje domy… Mamy czas do północy na wyjazd” - dodał mężczyzna.

Wcześniej w tym tygodniu Armenia i Azerbejdżan, za pośrednictwem Moskwy, zgodziły się zakończyć działania wojenne.

Istotną częścią nowego porozumienia jest warunek, że Ormianie zwrócą Azerbejdżanowi regiony Kelbecker, Agdam i Laçın. Obszary te są kontrolowane przez armeńskich separatystów od wyniszczającej wojny lat 90.

Zgodnie z porozumieniem od środy w Górskim Karabachu przebywają rosyjskie siły pokojowe. Kontrolują ważny korytarz transportowy łączący Armenię ze spornym regionem.
źródło: ar / BNS, fot. AP-Scanpix
Więcej na ten temat