Jeszcze w zeszłym roku ekonomiści przewidywali, że gospodarka wróci do normy już w połowie tego roku, ale teraz prognozy się zmieniły na gorsze. Oczekuje się, że ożywienie gospodarcze nastąpi dopiero w przyszłym roku i należy przygotować się na wzrost cen towarów, usług i nieruchomości.