Brytyjczycy zmieniają zasady wjazdu do kraju

Brytyjczycy zmieniają zasady wjazdu do kraju, fot. Getty Images/ Kiran Ridley
podpis źródła zdjęcia

Podróże do Zjednoczonego Królestwa od teraz będą łatwiejsze. Nie trzeba już robić testu przed wejściem na pokład samolotu czy promu. Dotyczy to zaszczepionych dwiema dawkami dorosłych oraz osób niepełnoletnich.

Rząd tłumaczy, że usuwa wymóg, bo na tym etapie epidemii nie pełni on już właściwie funkcji. Gdy omikron się pojawił, ograniczenie jego napływu miało sens, więc Brytyjczycy zaostrzyli reguły. Ale teraz, gdy tama pękła, śluza na lotnisku czy w porcie już nie pomaga. Branża turystyczna nie kryje zadowolenia, podobnie jak przewoźnicy. Pandemia i tak mocno już w nich uderzyła, a pojawienie się omikronu zepsuło sezon podróży świątecznych i noworocznych.

Jest jeszcze jedna zmiana ważna dla podróżnych. Po przybyciu na Wyspy nadal trzeba zrobić kolejny test - najpóźniej w drugim dniu pobytu, przy czym dzień przyjazdu liczy się jako „dzień zero”. Ale od teraz na jego wynik nie trzeba już czekać w kwarantannie. Można opuścić mieszkanie czy hotel. Wkrótce zmniejszą się też koszty, bo od niedzieli badanie PCR będzie można zastąpić tańszym testem antygenowym.

Dla niezaszczepionych reguły się nie zmieniają: najpierw test przed przybyciem do Królestwa, potem dwa testy PCR po dotarciu na miejsce (w drugim i ósmym dniu pobytu). Do tego obowiązkowa kwarantanna, która trwa do momentu uzyskania negatywnego rezultatu drugiego badania, ale nie krócej niż 10 dni.
źródło: IAR, fot. Getty Images/ Kiran Ridley
Więcej na ten temat