Operacja poszukiwawczo-ratunkowa na poligonie w Podbrodziu

Na poligonie w Podbrodziu, gdzie zaginęło 4 amerykańskich żołnierzy, trwa operacja poszukiwawczo-ratunkowa. Zamknięto odcinek gazociągu Podbrodzie -Wisaginia, znajdujący się w pobliżu miejsca zdarzenia.

Drugi dzień trwa nadzwyczajna operacja ratunkowa na poligonie w Podbrodziu, a pytania o to, jak doszło do tragedii, wciąż pozostają bez odpowiedzi. Były dowódca Litewskich Sił Zbrojnych, Vytautas Jonas Žukas, podkreśla, że podczas ćwiczeń priorytetem jest zapewnienie maksymalnego bezpieczeństwa żołnierzy. Dlatego zagadką pozostaje, dlaczego żołnierze znaleźli się w miejscu, gdzie taki sprzęt nie mógł bezpiecznie przejechać. Przypomnijmy, Żołnierze zaginęli we wtorek około siedemnastej w trakcie ćwiczeń na poligonie w Podbrodziu .Wojsko Litewskie otrzymało zgłoszenie o zniknięciu jednej gąsienicowej jednostki transportowej. Ambasada USA poinformowała, że zaginieni żołnierze pochodzą z 1 i 3 Dywizji Piechoty. Od razu uruchomiono akcję poszukiwawczą, w którą zaangażowali się żołnierze sił amerykańskich i Wojska Litewskiego oraz straż graniczna. Dziś po południu pojazd gąsienicowy został znaleziony na bagnach. Żołnierze są nadal uznawani za zaginionych, a ratownicy wciąż próbują wydobyć transporter opancerzony zanurzony kilka metrów pod powierzchnią bagna. Szczegółowe informacje o zdarzeniu pozostają na razie nieujawnione. Eksperci zwracają uwagę, że poligon w Podbrodziu jest rozległy, dynamiczny i choć może być zdradliwy, amerykańskie siły dobrze znały jego teren. Mimo to, incydent, podczas którego w trakcie ćwiczeń zaginęło czterech amerykańskich żołnierzy i transporter opancerzony, wciąż budzi wiele pytań. Polscy żołnierze mają wspomóc siły amerykańskie i litewskie, które prowadzą poszukiwania czterech zaginionych żołnierzy USA. Grupa zadaniowa kilkudziesięciu żołnierzy z ciężkim sprzętem oraz płetwonurkowie w trybie pilnym wyruszyła na Litwe. Akcja trwa, o jej wynikach będziemy Państwa informowali.
Więcej na ten temat