Pierwsza od osiemnastu lat nowa misja dyplomatyczna Tajwanu w Europie będzie nazywać się „Przedstawicielstwo Tajwanu na Litwie”, a nie „Przedstawicielstwo Tajpej”.
Liczący dwadzieścia trzy miliony mieszkańców Tajwan, oficjalnie znany jako Republika Chińska, walczy o suwerenność. Chiny na arenie międzynarodowej starają się izolować tę leżącą u ich wybrzeży wyspę i sprzeciwiają się używaniu określenia „Tajwan”, stąd funkcjonuje też po nazwą "Chińskie Tajpej".
To świetny znak, ponieważ zarówno Litwa, jak i Tajwan to małe państwa demokratyczne, które w bliskim sąsiedztwie mają reżimy totalitarne stwarzające duże napięcie, ale to nie znaczy, że musimy się poddawać.
{Cieszę, że Tajwan nie zwracając uwagę na to, że Chiny wywierają ogromną presję wciąż zwiększa więzi gospodarcze i kulturalne i że już niedługo będą mieli przedstawicielstwo na Litwie.}
Na świecie Tajwan jako suwerenny kraj uznawany jest przez 15 państw, w Europie tylko przez Watykan. Faktycznie jednak utrzymuje stosunki dyplomatyczne z kilkudziesięcioma państwami poprzez swoje przedstawicielstwa. Osiemnaście z nich to kraje Unii Europejskiej.
Wraz z utworzeniem przedstawicielstwa można spodziewać się ostrzejszej retoryki dyplomatycznej Pekinu, być może sankcji gospodarczych, ale relacje między Litwą a Chinami nie są na tyle głębokie, aby sankcje gospodarcze miały, przynajmniej na razie, istotny wpływ.
W maju Litwa ogłosiła wycofanie się z formatu siedemnaście plus jeden, czyli chińskiej współpracy z krajami Europy Środkowo-Wschodniej. Powodem było uznanie go za rozbijającą jedność Unii Europejskiej. Litwa zaoferowała także pomoc Tajwanowi w postaci około dwudziestu tysięcy dawek szczepionek przeciw COVID-19
źródło: Info Wilno
Więcej na ten temat